Wojciech Sitarz

Amfibię tanio sprzedam

Posted in Uncategorized by wojciechsitarz on Wrzesień 19, 2010

Zwykle w ciągu kwartału od przejścia fali powodziowej w komisach i na giełdach zaczynają się pojawiać samochody, które uległy zalaniu. Ich bardzo okazyjna cena może skłaniać do kupna auta z przeszłością.

Potrzeba szybkiej gotówki. Wyjazd zagraniczny. Wymiana na większy. W różny sposób sprzedawcy tłumaczyć mogą wyjątkowo atrakcyjną cenę samochodu. Niestety, w nadchodzącym czasie będzie trzeba szczególnie wzmóc czujność i uważać na podejrzanie tanie pojazdy. Bynajmniej nie oznacza to konieczności rezygnacji z wszystkiego co atrakcyjne cenowo. Musimy jednak pamiętać o kilku zasadach.

Odszkodowania firm ubezpieczeniowych nie pokrywają w całości kosztu zakupu nowego pojazdu. Dlatego spodziewać się można, iż po zamaskowaniu uszkodzeń popowodziowe samochody trafią do sprzedaży by przeżyć drugą młodość, jednocześnie rekompensując właścicielowi poniesione straty. Pół biedy gdy przyjdzie nam trafić na uczciwą osobę, która wprost opowie o powodziowej historii wcześniej należycie zabezpieczając samochód. Jednak niczym na drodze, musimy stosować zasadę ograniczonego zaufania.

Od silnika po lusterka

Lista szkód jakie może spowodować nawet krótkotrwałe zalanie samochodu obejmuje niemal wszystkie układy i elementy samochodu. Woda szczególnie zagraża elektronice, która we współczesnych samochodach odpowiada niemal za każdy aspekt działania pojazdu. Z tego powodu przy uszkodzeniu komputera pokładowego trudniej zdiagnozować miejsce zagrożone wystąpieniem awarii. Kilometry kabli odpowiadają za poduszki powietrzne, napinacze pasów i wszelkie systemy wspomagające kierowcę jak ABS, czy ESP. Zła praca elektroniki może także owocować większym spalaniem paliwa. Należy też pamiętać, że wszelkie usterki układów elektrycznych mogą być bardzo drogie w późniejszej naprawie.

Potencjalnych miejsc, w których może dojść do awarii jest jednak o wiele więcej. – W wyniku zalania, może w przyszłości ulec uszkodzeniu zespół napędowy. Jeżeli do skrzyni biegów przedostała się woda, a następnie odpowiednio nie przeczyszczono oraz nie wymieniono przynajmniej dwukrotnie oleju, to taka skrzynia może w przyszłości ulegać szybszemu zużyciu. – ostrzega dr Piotr Zydorowicz, rzeczoznawca Polskiego Związku Motorowego oraz biegły sądowy. – Jeżeli zalane zostały koła powyżej wysokości osi to także łożyska ulegną prędzej czy później zniszczeniu przez tzw. efekt pittingu (uszkodzenia warstwy wierzchniej układów – przyp. red.). Zanieczyszczona chemicznie woda może przyczynić się do degradacji wszelkich elementów gumowych. W tym uszczelnień i elementów zawieszenia – wylicza Zydorowicz.

Duże zagrożenie może nieść ze sobą zalanie tapicerki i elementów wygłuszeniowych. Maty wygłuszające są zdolne wchłonąć nawet litr wody. Dlatego przy niedostatecznym wysuszeniu zalegająca w nich wilgoć może powodować w dłuższej perspektywie powstawanie grzybów i pleśni. Mogą one niekorzystnie wpływać na zdrowie użytkującego samochód, a także powodować nieprzyjemny zapach zgnilizny.

Jak się ustrzec?

By nie paść ofiarą nieuczciwego sprzedawcy musimy dokładnie sprawdzić auto przed transakcją. Najlepiej jest poddać je dokładnemu badaniu w stacji obsługi lub skorzystać z usług rzeczoznawcy. Nie zawsze jest to niestety możliwe, ale są też czynności, które możemy wykonać na miejscu. Naszą uwagę powinien wzmóc nienaturalny zapach we wnętrzu. I nie chodzi tu tylko o wyczuwalną wilgoć, czy zgniliznę, ale także silny aromat odświeżaczy i detergentów, który może sugerować, że właściciel chce coś zatuszować. Niepokojąca może być wymiana tapicerki na nową, ponieważ zwykle takiego zabiegu nie wykonuje się w aucie przewidzianym do sprzedaży. Warto zajrzeć pod pokrowce, by zobaczyć czy na tapicerce nie ma zacieków. Powinniśmy również szukać fabrycznych naklejek, których nie można usunąć ani wymienić. Ich pożółknięcie lub pomarszczenie może być efektem działania wody.

– Należy przede wszystkim rozkręcić auto. Podnieść wygłuszenia starając się dotrzeć do płyty podłogowej od wnętrza samochodu, ponieważ z zewnątrz łatwiej jest usunąć ślady zalania. Gdzie się da ściągnijmy też tapicerkę i sprawdźmy jak wygląda wnętrze drzwi. Woda powodziowa zawsze zostawia osady i nawet po dokładnym wyczyszczeniu zobaczymy czy mamy do czynienia ze stanem fabrycznej suchości – radzi dr Zydorowicz. – Warto zwrócić także uwagę na te profile zamknięte, do których można zajrzeć po podświetleniu.

Pamiętajmy jednak, że jako laicy możemy nie wychwycić śladów zalania. Warto zatem podjąć też odpowiednie środki prawne, by zabezpieczyć się na wypadek oszustwa. W umowie sprzedaży należy zawrzeć klauzulę, w której sprzedający oświadcza, że pojazd nie był zalany. Powinniśmy mieć również przewidzianą możliwość odstąpienia od umowy w przypadku odkrycia uszkodzeń spowodowanych przez wodę.

Jeżeli zdarzy się, że padniemy ofiarą nieuczciwego sprzedawcy należy zgłosić się do organów ścigania. Po konsultacji z prawnikiem warto się też skontaktować się z rzeczoznawcą, który dokładnie oceni w jakim stopniu auto zostało zniszczone w wyniku zalania. Jest to potrzebne do sporządzenia wniosku roszczeniowego. Koszt takiej ekspertyzy to wydatek rzędu kilkuset złotych. Cena zależna jest jednak od wartości pojazdu.

Atrakcyjna cena nie zawsze wynika z próby oszustwa. W takich sytuacjach musimy szczególnie uważać, by pieniądze, będące nieraz oszczędnościami wielu lat pracy nie zostały utopione w nieuczciwości sprzedającego.

About these ads
Tagged with: ,

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: